28 Sty Brak komentarzy admin MacCash ,

Chociaż rynek chwilówek obejmuje niecałe dwa procent wszystkich pożyczek udzielonych klientom detalicznym jest to jeden z najprężniej ewoluujących rynków usług. Świadczy o tym na przykład fakt, że w Europe Zachodniej współczynnik ten oscyluje na poziomie około trzydziestu procent i systematycznie rośnie.
Firm zajmujących się pożyczkami online jest w Polsce co najmniej kilkadziesiąt. Największe z nich to właśnie firmy z zagranicznym kapitałem: brytyjski Provident, który praktycznie rozpoczął działalność tego typu usług w Polsce, Extraportfel, Filarum, Vivus i Wonga. Podmioty te koncentrują największą liczbę klientów oraz najszybciej zdobywają kolejnych. Stać je na drogie kampanie marketingowe we wszystkich mediach, a także na przeniesienie na siebie części kosztów, jakie tradycyjnie ponosi klient. Aby zdobyć nowych członków są gotowe nawet na dawanie pierwszych pożyczek bez żadnych kosztów lub z minimalnymi kosztami. Oczywiście przeciętny klient tzw. „chwilówek” nie wie, że za to zerowe oprocentowanie przyjdzie mu najprawdopodobniej zapłacić kilkukrotnie jeśli zdecyduje się na przedłużenie okresu spłaty pożyczki lub dobranie sobie dodatkowej gotówki. Wówczas Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania z 0% na początku poszybuje do góry.

Aby ograniczyć takie praktyki 11 marca 2016 r. weszła w życie tzw. „znowelizowana ustawa antylichwiarska”, której celem jest ograniczenie do pewnego stopnia kosztów pożyczek w bankach oraz instytucjach pozabankowych. Zmniejszono w niej koszty w większości chwilówek, które do tego momentu ograniczała jedynie fantazja podmiotów je udzielających. Klient podpisywał umowę, w której zobowiązywał się do zapłaty kapitału, odsetek, ubezpieczenia oraz dodatkowych opłat: od rejestracyjnej, przez opłatę za udzielenie pożyczki, aż do opłat za przedłużenie terminu spłaty, wydłużenie harmonogramu, dobranie sobie dodatkowej sumy pieniędzy itd. Koszty te znacznie zmniejsza nowelizacja ustawy. Jej główne zapisy ograniczają opłaty, związane zarówno, z uzyskaniem pożyczki jak i jej regulowaniem. Przede wszystkim wyznaczono pułap całkowitego kosztu pożyczki, określono ile maksymalnie powinny kosztować monity, upomnienia i wezwania do zapłaty, doprecyzowano termin wydłużenia spłaty. Wejście w życie ustawy doprowadziło do likwidacji niektórych nieuczciwych praktyk, ograniczenie lichwy, a przede wszystkim ucywilizowało rynek pożyczek online.

Przede wszystkim część podmiotów ich udzielających zrezygnowała w ogóle z usługi wydłużenia okresu spłaty lub nie pobiera już za nią opłaty, gdyż w większości to windowało w górę koszt całkowity pożyczki. Inne za nieuregulowanie pożyczki w terminie naliczają ustawowe odsetki za zwłokę lub w takim przypadku żądają poręczenia, a więc żyranta. Inne poszły w kierunku banków komercyjnych i oferują swoistą konsolidację, a więc spłatę zobowiązania przez innego pożyczkodawcę, zwykle współpracującego z instytucją, w której klient jest już zadłużony.
W momencie uchwalania ustawy budziła ona wiele kontrowersji. Domniemywano, że może ona przyczynić się nawet do wyeliminowania z rynku sektora pożyczek przez internet. Ostatecznie okazało się jednak, ze przyniosła ona dużo dobrego i doprowadziła przede wszystkim do uporządkowania rynku.