10 Paź Brak komentarzy admin MacCash , ,

Niejednokrotnie ludzie zastanawiają się, czy otworzyć biznes, prowadzić sobie księgowość i żyć inwestując czas w pracę, czy po prostu sobie pożyć, a potem się martwić o kredyty i inne długi pobrane bo właśnie… ta mentalność – do godnego życia potrzebne są pieniądze… .

Każdy chce mieć dom, samochód, rodzinę, żeby żyć, Żyć czy być? Bo co to znaczy żyć? Kiedy działamy? Kiedy coś mamy? Czy każdy musi sam odpowiadać sobie na to pytanie? Nie da się tego sprecyzować? A może żyć to znaczy przeżywać, doświadczać? „Żyj” – może podpowiadać serce, „żyj z całych sił”. A jednak chyba czasem nam się nie chce żyć, tylko chcemy mieć i być.

Czy żeby żyć trzeba mieć? A co rozumiemy przez „pożyć”? Najczęściej tenże rzeczownik określa się jako coś lekkiego – właśnie przeciwieństwo „ciężkiej harówki”. „Pożyć” czyli nic nie inwestować – po prostu cieszyć się dniem i czekać co on przyniesie, rozwijać się zdobywać nowe doświadczenia, bez pędu, bez celu. Jest to jedna z filozofii życia.

Często młodzi ludzie decydują się opuszczać dom rodzinny, żeby oderwać się od starych wartości i znaleźć własną drogę, żeby poczuć smak swojego życia. Chcą oni właśnie pożyć – rozwinąć skrzydła.

Charakterystyka życia wskazuje, że inwestując czas w ciężką pracę lub kredyty często skłaniamy się bardziej w stronę „mieć” niż „żyć”. Natomiast mając klapki na oczach i stosując się do zasady szaraczka – byle z dnia na dzień bez ambicji celu czy rozwoju, kierujemy się bardziej w stronę „być” niż „żyć”.

Każda perspektywa może mieć miejsce w działaniu czy myśleniu człowieka, często intuicja podpowiada jednak „żyj”. Bez dbania o bezpieczeństwo? Życie to ciągłe ryzyko, a my tak przywykliśmy do naszego parasola ochronnego, że tylko gromadzimy bogactwa i żyjemy gdzieś w spokojnej celi, która ma drzwi na świat otwarte, a jednak spoglądamy jakby zza dziurki od klucza lub uchylonych drzwi, by nie wystawiać się zbytnio na niebezpieczeństwo. Takie jest życie. Takie są też finanse – im większe ryzyko, tym większy zysk. Taka jest cała ekonomia.

A ekonomia to nauka o ludzkich zachowaniach wyborach i racjonalności. Można więc być nudnym księgowym, można być przebojowym biznesmenem.

Ale dlaczego księgowy ma być nudny a biznesmen kreatywny?
To tylko profesje, a przecież praca to tylko codzienna gehenna.
Nie! Praca to ma być przyjemność, tylko pewne zawody uczą nas pewnych zachowań i na to należy uważać. Dlatego ekonomia pokazuje rynek pracy w sposób skrajnie zdywersyfikowany. Tu jest tak, tam jest inaczej, tu księgowy księguje, tam robi dość ciekawe i wymagające raporty. Tu biznesmen sam siedzi nad księgowością, tam wspaniale czyni to w czym jest najlepszy.

Tak też, żeby żyć trzeba i zdywersyfikować swoją pracę – czasem potrzebujemy wyzwań, a czasem spokoju. Warto zastanowić się, co nam sprawia największą frajdę i dawać jej sobie różnym sposobami w pracy. Niech nasze życie będzie ciekawe, a praca pasjonująca, porywająca i wnosząca wiele dobra, a także przygody. Nie płyńmy tylko z prądem. Przygotujmy się na to by ŻYĆ!